informuję uprzejmie…

…iż nabyłam drogą kupna styczniowy numer miesięcznika „Bluszcz” wraz z dodaną książką Claire Castillon „Insekt”. Kupiłam na totalnego czuja, ale na biblionetce widzę, że ten zbiór dziewiętnastu opowiadań oceny ma dobre więc się cieszę. Dla mnie już sam fakt, że jest to książka wydana w lubianej przeze mnie „Serii z miotłą” jest dodatkową zachętą. Daję znać, bo być może ktoś się skusi i będzie mieć i pismo na temat literatury i książkę;)

„James Bond. Doktor No”. Ian Fleming.

doktor No

 

Wydana w Przedsiębiorstwie Wydawniczym Rzeczpospolita SA. Warszawa (2008).

Przełożył Robert Stiller. Tytuł oryginału Dr No.

Sylwestra i Nowy Rok oraz parę następnych dni witałam nie tylko w towarzystwie P. ale i najsłynniejszego chyba agenta na świecie, Jamesa Bonda czyli słynnego 007:)
Nie wiem, czy już to kiedyś pisałam (chyba raz) jestem miłośniczką Jamesa Bonda. Moim ulubionym filmowym odtwórcą tej roki jest Sean Connery. Mogę do tych filmów wracać i wracać i nic mi nie przeszkadza, że niektóre części już stareńkie się zdają. Może i Bond nie ma w nich telefonu komórkowego czy komputera ale jakoś zawsze daje sobie radę.

Z chęcią więc sięgnęłam po „Doktora No” tym bardziej, że w piątek przed Sylwestrem TVP pokazała tę właśnie część. Tak więc mogłam spokojnie czytać sobie o tym, jak to Bond po raz kolejny ratował świat przed bardzo złymi ludźmi skoro wiadomo było z góry, że wszystko skończy się dobrze. 

Akcja książki rozpoczyna się gdy na Jamajce ginie dwoje ludzi. Dla władz Jamajki jasne jest, że to ucieczka pary kochanków, jednak pewni ludzie w Londynie woleliby się o tym upewnić. Nie sami oczywiście. M. wzywa się Bonda, który dociera do biura po miesiącach rekonwalescencji w szpitalach w wyniku obrażeń odniesionych w części poprzedniej czyli „Pozdrowieniach z Rosji”. M. nie dość, że jest niezadowolony, to nakazuje Bondowi wymianę ulubionej broni i również wyjazd na Jamajkę w celu sprawdzenia sytuacji. Tajemnicze zniknięcie dwójki ludzi nawet M. początkowo nie wydaje się aż taką poważną sprawą jaką jest a o czym szybko dowie się o tym Bond, który oczywiście z kolejną akcją na Jamajkę się uda.

Tam już szybko akcja toczy się ukazując jak niewinne z pozoru zdarzenie może skrywać wielkie międzynarodowe wręcz afery i powiązania a to wszystko ma coś wspólnego z tajemniczym mężczyzną, który osiadł na wysepce nieopodal stałego lądu. Bond oczywiście będzie musiał się z tym zmierzyć i naprawić wszelkie zło, jakiego dopuścili się inni.

Moja ocena to 5 / 6.