Na podstawie scenariusza serialu pod tym samym tytułem.
Wydana w Wydawnictwie Marginesy. Warszawa (2011). Ebook.
Już się wcześniej w którymś z wpisów zachwycałam tą książką i zdania swego po lekturze nie zmieniłam.
Czytając miałam w oczach postaci filmowe, które zagrali brawurowo Anna Dymna i Leonard Puetraszak. To role główne ale i pozostałe postaci zostały zagrane w serialu po mistrzowsku a więc nic nie stało na przeszkodzie abym czytając książkę miała je przed oczami.
Janusz Majewski nie ukrywa, że książka serial „Siedlisko” to po części jego własne doświadczenie, autobiograficzne doświadczenie. On wraz z żoną, nieżyjącą już Zofią Nasierowską, pewnego dnia wynieśli się z Warszawy na Mazury. Rozpoczęli nowe życie.
Tak jak i postaci serialu i książki powstałej na podstawie scenariusza do owego serialu.
Marianna i Krzysztof. Wychowali już dzieci. Mają prawie trzydzieści pięć lat stażu małżeńskiego, dwójkę dzieci, wnuka. Małe mieszkanie na warszawskim Żoliborzu.
I nagle Marianna dowiaduje się, że otrzymała po swojej mieszkającej na wsi ciotce, spadek. Wieś nosi oryginalną nazwę, Panistruga i jest w okolicach Ełku.
Małżeństwo jedzie więc na tę wieś aby uporządkować sprawy spadkowe i nie wnikając w szczegóły, po jakimś czasie decydują się na zamieszkanie w domostwie na zawsze.
Przenoszą swoje życie na wieś i zaczynają po trochu inne życie. Ale chyba nieco bardziej spokojne niż to w mieście chociaż początkowo wydaje im się pewnie nieco inaczej. Ale i powietrze tu inne i zupełnie inne tempo życia.
To powieść o kolejnym etapie życia. Nie tylko zamieszkaniu w innym miejscu i wchodzeniu w nowe środowisko. Ale o etapie życia, który dla niektórych wydaje się może przerażający bo niosący ze sobą stabilizację i pewnie niektórym wydaje się, że coś na kształt bezpiecznej ale nudy.
To też ciekawa opowieść o małżeństwie w pewnym etapie związku. Kiedy już ma się te ileśdziesiąt lat. Kiedy jest się już długo po ślubie. Kiedy dzieci dawno wyfrunęły z gniazda i kiedy nie ma już zachwytów i wielkiej namiętności a jest przyzwyczajenie, szacunek, miłość ale trochę inna niż na samym początku związku.
Mnie się podobała ogromnie ta książka. I zarówno jej treść jak i opisy Mazur oddające piękno tego rejonu Polski. Galeria postaci wspaniale odmalowana, faktycznie język powieści jest filmowy i opisy malownicze, zarówno te krajobrazu jak i samych ludzi, bohaterów książki. Są pełnokrwiści, konkretni, ze swoimi wadami i zaletami. Prawdziwi w swoich żalach, tęsknotach, płaczach i śmiechu. Naprawdę nie sposób jest ich nie lubić i nie przejmować się ich historiami, losami opisanymi w książce.
Jestem zachwycona i cieszę się, że dwa już chyba lata temu skusiłam się na którejś z ebookowych promocji i ją kupiłam (podobnie jak część drugą).
Moja ocena 6 / 6.