…obawiała, że czegoś mi Jaś nie opowie z cyklu „życie przedszkolaka” to mam zapewnione relacje z drugiej ręki czyli od koleżanek czy kolegów z grupy. 
Wczorajszy przykład. Czekam na Jasia ale i P. więc nie idę po Jasia tylko coś tam jeszcze robię w szatni, porządkuje różne sprawy itd.
Do szatni przychodzą odebrane chwilę wcześniej przez mamę bliźniaczki L. i K.
Widząc, że mama bliźniaczek ma na sobie kalosze mówię, że ja chyba teraz też Jasiowi założę bo pada.
Co prowokuje L. do stwierdzenia, że rano jak wyszli na plac zabaw przedszkolny, wszystko było mokre 😦 Mama L. i K. „No tak, w nocy padał deszcz”.
L. „A Jaś wycierał zjeżdżalnię!”.
Wymieniamy z mamą sióstr zaintrygowane spojrzenia.
Ona rozumiejąc sytuację usiłuje podpytać L. „A czym Jaś wycierał zjeżdżalnię?”.
Ja, „Mam nadzieję ,że nie własną pupą…”.

Uszczęśliwiona, że będzie miała idealną pointę swojej opowieści L. wykrzykuje radośnie „Tak! Całe spodenki miał mokre!”.

Przedszkolna ale jednak Kurtyna ! 🙂