Choinka ubrana przez nas troje stoi już od ponad tygodnia. W tym roku cieszy nas dodatkowo bo razem kupowana i ubierana pierwszy raz przez Jasia. Zdecydowaliśmy się na sztuczną więc mogliśmy sobie pozwolić na dość wysoką. Super. Jest oczywiście bardzo strojna , ma dużo ozdób, jest jak ja to się śmieję „na bogato”. Wygląda, że wszyscy troje mamy zapotrzebowanie na takie właśnie przystrojenie świątecznego drzewka 🙂
Wczoraj upiekliśmy rodzinnie pierniczki, w kształcie choinek, więc po domu roznosił się przyjemny zapach a puszka ma teraz bardzo smakowitą zawartość. Myślę, że do Świąt dotrwa bo chcemy zawieźć do rodziny.
W tym roku chcę zrobić kompot z suszonych śliwek. Mam co prawda pewne podejrzenia, że będę jedyną z naszej trójki, która potem go wypije ale trudno 🙂 Święta kojarzą mi się z kompotem z suszonych owoców , a konkretnie ze śliwek właśnie bo taki przygotowywała moja Mama.
Nie czynię wielkich planów kulinarnych, część kupimy gotowych, część (ryba) produktów zamówionych, trzeba będzie odebrać w stosownym czasie.
Mam nadzieję, że przedświąteczny czas uda się spędzić we względnym spokoju i bez niepotrzebnego napięcia.
Tradycyjnie życzę sobie i Wam dobrego i spokojnego tygodnia, tym bardziej, że to taki nietypowy, przedświąteczny tydzień.
