kolejny rok…

…pod koniec roku kalendarzowego odnoszę wrażenie, że (powiedziałam to zresztą do P. dzisiaj), jestem trochę jak jakieś urządzenie elektryczne, które działa od stycznia do grudnia i ten grudzień a raczej jego końcówkę , zaczynam odczuwać baaardzo fizycznie…Mniej mam energii, sił, czuję się już wyczerpana. 
Hmmm…