…niepotrzebnie wczoraj sięgnęłam do netu. Patrzyłam na stronę kogoś , kogoś dawno temu tak bliskiego. Teraz ta osoba ma swoją firmę , zupełnie nomen omen nie związaną z wykształceniem, co potwierdza, że dobrze jest czasem przekuć hobby w zawód. Na stronę sięgnęłam na czyjąś prośbę , sama na pewno nie chciałabym tego robić, ze względów właśnie na to, że wiem, że potem się to na mnie mści no i w nocy mi się to zemściło, bo miałam sen z gatunku rozwalających emocjonalnie. W tym śnie ciągle się znałyśmy. Utrzymywałyśmy kontakty. Obudziłam się nieszczęśliwa.Kiedyś, dawno , dawno temu, myślałam, że z osobami, które znam, będę znała się zawsze, aż do później starości. Że nasze dzieci (bo oczywiście byłam pewna, że też je będę miała) będą się znały. Naiwna, nie? Za dnia w głowie tłuką się myśli, w nocy jak widać, nie lepiej;(
