„Ogród Zuzanny”. Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2018). Ebook.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.

„Ogród Zuzanny” to część pierwsza nowej serii i jego podtytuł brzmi „Miłość zostaje na zawsze”.

Czytając tę książkę przeniosłam się na chwilę do ogrodu mojej nieżyjącej od dawna Babci ze strony Ojca. Ogrodu, który zdeterminował moje kwiatowe gusty na resztę życia albowiem już dawno odkryłam, że kwiaty, które darzę sentymentem to nie inne jak te rosnące dawniej w babcinym ogrodzie.
Z przyjemnością sięgnęłam po tę książkę, w której wielką rolę odgrywały właśnie rośliny,  kwiaty i sekretny język kwiatów tak popularny w czasach wiktoriańskich. 

Akcja książki rozgrywa się w stworzonym przez autorki książki miejscowości-ogrodzie, jakim jest położona kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy Stara Leśna (budząca skojarzenia nieodmienne z Podkową Leśną).

W starej willi noszącej miłą uchu nazwę Kurza Stopka, w dodatku umiejscowionej na ulicy Jeża mieszka czworo członków rodziny. Niemal dziewięćdziesięcioletnia Cecylia, jej córka, Krystyna, prawie czterdziestoletnia wnuczka Cecylii i córka Krystyny – Zuzanna i syn Zuzanny, Wojtek. 
W domu brakuje czasem pieniędzy ale nigdy miłości chociaż bywa ona przez poszczególnych członków rodziny okazywana na najrozmaitsze sposoby.

Tak czy inaczej, rodzina Czapliczów wiedzie spokojny żywot, którego rozrywką jest cotygodniowa rozgrywka karciana organizowana przez Cecylię, na którą to grę zaprasza ona zaprzyjaźnionych aptekarza, księdza proboszcza i cukiernika. 

I może życie upływałoby im tak spokojnie gdyby nie fakt, że w Starej Leśnej pojawia się dawna miłość Zuzanny. Obecnie Adam Przygodzki jest na etapie zamieszania z małżeństwem. Właściwie to jego żona wystąpiła o rozwód a on nabył piękną willę, którą remontuje. Zuzanna zaś pracująca w miejscowej firmie zakładającej ogrody i prowadzącej sklep ogrodniczy ma Adamowi rozplanować na nowo dawniej piękny a obecnie zniszczony ogród.

Akcja książki działa się dość przewidywalnie ale zupełnie mi to nie przeszkodziło. Raz na jakiś czas lubię przeczytać coś, co nie będzie obfitować w nadmiar nieszczęść spadających jak grom z jasnego nieba na niczego nie spodziewających się bohaterów. Lubię też, kiedy złe sprawy udaje się wyprostować i kiedy bohaterowie otrzymują lepszy los. Tak jest nie inaczej w tej książce. Ponieważ bohaterki mają liczne grono przyjaciół i znajomych, o każdym z nich czegoś się dowiadujemy i możemy podczas lektury kibicować losom wielu postaci. Opis języka kwiatów i samych roślin dodaje książce wiele uroku i sprawił, że ja osobiście wróciłam wspomnieniami do tej części mojego dzieciństwa, którą spędzałam w babcinym ogrodzie. 

Mnie się bardzo ta książka podobała i jestem tą osobą, która czeka na jej kontynuację. Tym bardziej, że zmartwiłam się zakończeniem „Ogrodu Zuzanny” i mam nadzieję, że…no ,ale nie będę zdradzać o co chodzi. 

Moja ocena to 6 / 6.