…aż dzisiaj na palcach ile to miesięcy tego roku szkolnego a właściwie przedszkolnego było i aż nie mogę uwierzyć jak ten czas leci. Dziesięć miesięcy jak nic! 
A dopiero co pamiętam tydzień adaptacyjny w przedszkolu Jasia, który był dla nas taki ważny.
A tymczasem dzisiaj Jaś występował w przedstawieniu na koniec roku i był niesamowitym jastrzębiem 😉 , wiewiórką i recytatorem! Też niesamowite, w porównaniu z pierwszym występem w przedszkolu, w listopadzie, z okazji Święta Niepodległości, jakby nie ten sam chłopak był na scenie. Tańczy, śpiewa, recytuje. Można powiedzieć – Człowiek – Orkiestra 🙂
Wszystkie dzieci otrzymały też dyplom na zakończenie roku i zajęć.
Nie oznacza to końca zajęć przedszkolnych, trwają jeszcze miesiąc, chociaż faktycznie w nieco bardziej „okrojonym” wymiarze. Ale to, co Jaś obecnie lubi najbardziej czyli zabawa na placu zabaw będzie jak najbardziej i to w większym wymiarze niż podczas zwykłego roku przedszkolnego 😉