Wydana w Burda Publishing Polska. Warszawa (2016). Ebook.
Warto jest czasem złamać własne zasady i sięgnąć po kolejną książkę autora, autorki pomimo, że pierwsza czytana tegoż autora, autorki, nie poszła nam najlepiej.
Tak stało się w tym przypadku. Moje pierwsze spotkanie z kryminałami Marty Guzowskiej (autorka jest z wykształcenia archeologiem) to „Wszyscy ludzie przez cały czas”, która mi nie poszła zupełnie.
Mimo, że akcja działa się na Krecie, mimo, że wykopaliska itd. Nie poszło i już.
A „Chciwość”, może przez okładkę, która, hmmm, nie jest lightowa (na pewno nie wpisuje się w trend ślicznych buź na okładkach, którymi zasypują nas wydawnictwa) zainteresowała mnie do tego stopnia, że postanowiłam jednak ją kupić. I był to bardzo udany wydatek bo książka mnie wciągnęła od pierwszej strony i bardzo mi się podobała.
Simona Brenner to nietypowa bohaterka. Nietypowa, bo pomimo, że jest archeologiem z wykształcenia i specjalistką od antycznej biżuterii to zamiast ją chronić , cóż, kradnie ją na zlecenia 🙂
Tak tak, nie powinnam dawać uśmieszku, w końcu to nieetyczne. Cóż, zapewne ale ta nieetycznie z pewnością postępująca postać jest jedną z bardziej ciekawych bohaterek, o których czytałam niedawno.
To powieść, tak, nazwę ją w taki archaiczny sposób, awanturnicza. Dla zwolenników form nowocześniejszych, dobry , bardzo dobry kawałek sensacji. Simona to (czego nie sądzę aby Marta Guzowska się wypierała) taki Indiana Jones. Nie napiszę „w spódnicy” bo na wykopaliskach archeologicznych trudno jest pracować w spódnicy właśnie.
Akcja książki rozpoczyna się na wykopaliskach w Turcji. Simona jest tam w konkretnym celu. Ma wykraść diadem z tak zwanego skarbu króla Priama, jedną z najsłynniejszych i bezcennych sztuk biżuterii na świecie.
Wszystko zaczyna się więc podczas wykopalisk , a akcja książki nie zwalnia a wręcz nabiera rozpędu gdy zaczyna się dziać wokół Simony dużo niespodziewanych wydarzeń. Będzie więc to książka akcji, która zmienia się co chwilę, życie Simony będzie nie raz zagrożone. A do tego poznam dlaczego właściwie w tytule widnieje takie a nie inne słowo.
Czytało mi się „Chciwość” bardzo dobrze. Dlaczego? Bo interesuje mnie archeologia (z totalnie hobbystycznego punktu widzenia), bo lubię biżuterię, bo postać Simony bardzo przypadła mi do gustu i polubiłam ją autentycznie i kibicowałam jej szczerze aż do końca książki.
Bardzo dobra książka, kryminał, sensacja, nie udająca niczego innego poza tym czym jest czyli bardzo dobrą sensacją z ciekawym tłem (cieszę się, że ktoś z Polski pisze tego typu powieść).
Wciągająca, w sam raz na letni czas. Marzyłoby mi się czytać ją leniuchując gdzieś na plaży ale w domowym zaciszu czytało się ją również świetnie.
I fantastycznie, autorka sprawiła mi niespodziankę czyli zaskoczyła mnie czymś. Czyli wszystko odbyło się tak podczas lektury tej książki jak lubię, czytało się ją dobrze, zostałam zaskoczona, miałam z tego dużo radości. To jest to, co lubię.
Moja ocena 5.5 / 6.
