kolejny…

…Dzień Dziecka, w czasie którego oprócz radości, bo wiadomo, dziecko obok, dużo refleksji i myśli o tym Dziecku, którego z nami nie ma…

Czego życzę dzieciom? Zdrowia. Wiem, że brzmi to truistycznie ale naprawdę zdrowie to największy skarb.
A więc dużo zdrowia, ale również wiele radości, szczęścia, niekończącej się miłości najbliższych.
Dobrych przyjaciół, z którymi można się wesoło bawić i udanych prezentów.

To tym młodszym dzieciom, a nam, Wam, bo przecież wszyscy jesteśmy dziećmi, również życzę zdrówka, ale również aby to wewnętrzne dziecko z nas nie wywietrzało. I nie mam tu na myśli bycie dzidzią piernik, ale po prostu abyśmy mieli w sobie tę świeżość dziecka, to, jak dzieci patrzą na świat. Bez ograniczeń, bez zwątpienia, wierząc, że świat należy do nich.

U nas Dzień Dziecka rozpoczął się artystycznie jako, że dziecko otrzymało farby, kredki i stempelki.
Po południu będzie jeszcze prezent od Babci i książeczka, którą już wczoraj zamówiłam u naszej zaprzyjaźnionej pani z księgarenki na lokalnym bazarku.