filmowo i książkowo…

…filmowo czyli obejrzeliśmy kolejną część cyklu Star Wars czyli „Przebudzenie Mocy”. Nie jest to to, do czego się przyzwyczailiśmy ale też według mnie nie takie najgorsze, jak czytam opinie innych. Niemniej jednak pytanie czy faktycznie wszystko trzeba koniecznie kontynuować i dokręcać kolejne tego części? Nie wiem. 

Książkowo czyli przeczytałam „Złudzenie”, najnowszy na naszym rynku (chociaż w Niemczech wydany w 2002 roku) kryminał, thriller Charlotte Link. Zaczęło mi się czytać bardzo dobrze ale nie wiem czy to fakt, że czytuję dużo książek tej autorki i jej schemat jest przewidujący czy co ale kto jest sprawcą zbrodni domyśliłam się bardzo szybko a w nieco ponad połowie książki ujawnia to już sama Link i szczerze mówiąc nie wiem czy jest to najlepszy zabieg. 
Ogólnie oceniłam ją na 4.0 na 6 bo plus zdecydowanie za pokazanie warstwy obyczajowej, po raz kolejny takie wyobcowanie jednostek z tłumu, jednostek, które z tych czy innych powodów czują się wyrzucone poza nawias lub też same się ze społeczności izolują. Tak czy inaczej, podsumowując, nie uważam „Złudzenia” za najlepszy kryminał tej autorki. 

pięć lat…

…minęło od dnia, kiedy na swój sposób zamknął się pewien rozdział naszego z P. życia. 
Spytałam wtedy „Jak teraz żyć?”. Nie wiedziałam. Czy znalazłam odpowiedź na to pytanie po pięciu latach też nie wiem. Moja żałoba trwa i wiem, że w tym przypadku trwać będzie do końca mojego życia. Koniec kwietnia i maj zawsze już przywodzi na myśl wspomnienia tamtych trudnych, mrocznych dni i tego wszystkiego co się wtedy stało. Pisałam wielokrotnie, że nie pogodzę się ze śmiercią Emilki nigdy i tak jest. Nauczyłam się natomiast z tym wszystkim żyć chociaż rany emocjonalne są.