„Recepta na miłość”. Barbara O’Neal.

Wydana w Wydawnictwie Literackim. Kraków (2012). Ebook.

Tłumaczenie Agnieszka Kuc.
Tytuł oryginału How to Bake a Perfect Life.

Książka mnie zachwyciła. I zgodnie z oczekiwaniami, dodała otuchy, wsparła jak dobra przyjaciółka, z którą można się umówić w każdej chwili aby się pośmiać albo popłakać. Niestety, błędy w tłumaczeniu znalezione sporo mi popsuły nastrój podczas czytania 😦 Szkoda, bo nie dość, że autorka na naszym rynku ma pecha do „marketingowych” tytułów swoich książek, to jeszcze to 😦 Ech.

A szkoda, bo „Recepta na miłość” to dobra, ciepła książka otulająca miłym słowem. Opowiada o Ramonie, czterdziestolatce, która mając piętnaście lat zaszła w ciążę i zdecydowała się zatrzymać córkę, Sofię, przy sobie.

Ramona jest już „na swoim”, prowadzi własną piekarnię. Jak to u Barbary O’Neal zawsze jest w książkach, będzie o jedzeniu, tym razem o wypiekach, z których to chleb jest najważniejszą niemal świętością. Która ratuje życie w sposób realny bądź bardziej metaforyczny.

Córka Ramony , Sofia, jest w zaawansowanej ciąży i właśnie dowiaduje się dwóch rzeczy. Pierwsza to ta, że jej mąż, żołnierz, został bardzo ciężko ranny na misji i musi do niego jechać do Niemiec do szpitala. A druga to ta, że jej pasierbica, Katie, córka jej mężą, Oscara, nie ma z przyczyn losowych opieki i ktoś musi się nią zająć. Opiekunką stanie się Ramona. Która to wcale sobie nie będzie krzywdować. Mimo, że początki mogą być nieco trudne, bo nastolatka jest po wielu bardzo złych przejściach i z osobistymi traumami.
Niemniej jednak to książka lecząca rany i te czytelnicze i te opisane w niej a dotyczące bohaterów.
Jest wspaniale opisana miłość mamy do córki, który to wątek zawsze mnie wzrusza czy to w książkach czy w filmach.

Jest też dużo innego rodzaju miłości, do innych ludzi, do tych, którymi się przyjdzie nam opiekować. Jest i miłości niełatwej i o przebaczeniu a raczej o jego sile. I o tym, że miłość ale nie tylko ta między kobietą a mężczyzną a ogólnie jako uczucie, dużo może zdziałać. I zmienić nasze życie na zawsze.
Ale i wątek romansowy jest jak to u Barbary O’Neal i oczywiście, na co liczyłam i czego oczekiwałam zabierając się za lekturę tej książki, happy end 🙂

Bardzo, bardzo lubię książki tej pani. Są pewnikiem gdy jest mi smutniej, że mogę na nią liczyć jak na prawdziwą przyjaciółkę, która zawsze znajdzie dla mnie czas.

Moja ocena 5/ 6.