„Między książkami”. Gabrielle Zevin.

Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2014)> Ebook.

Przełożył Łukasz Witczak. 
Tytuł oryginału „The storied life of A.J. Fikry”.

Powiem tak. Po przeczytaniu tej książki stwierdziłam, że powinnam przestać zaglądać do opisów książki. Bo tą książką już się kilka razy interesowałam ale…no właśnie. Przed zakupem powstrzymywały mnie jej opisy właśnie. Bo wedle opisów miała to być lektura lekka łatwa i przyjemna, romansik , komedyjka porównywana gdzieś tam nawet (zgroza!) do „Notting Hill”. 
I dopiero promocja, naprawdę korzystna, na ebook sprawiła, że stwierdziłam, a niech to, spróbuję, najwyżej nie skończę jak mnie nie wciągnie.
Tymczasem stało się odwrotnie. Książka mnie wciągnęła, spodobała mi się a że nie miała na szczęście nic w sobie z romansidła (chociaż tak, są wątki miłosne) to jeszcze na końcu jej spłakałam się jak bóbr. Ze wzruszenia, nie ze śmiechu.

Tak, uprzedzam, nie jest to literatura nie wiedzieć jak ambitna ale mnie się spodobała bo opowiada o ludziach, dla których książki są w życiu bardzo ważne i determinują wybór zawodu czy sposobu życia. 
„Między książkami” opowiada o Ajayu, owdowiałym i nie mogącym sobie z tym stanem poradzić, księgarzu z wyspy Alice Island. Jak bowiem wszyscy wiedzą, nawet najmniejsza miejscowość powinna mieć własną księgarnię. Na początku książki jednak księgarnia prowadzona jest już bardzo słabo, można by rzec, nieco mechanicznie. Jej właściciel pogrąża się w swojej żałobie, a agentkę literacką, Amelię, początkowo traktuje wręcz niegrzecznie. 
Wszystko się zmienia w dniu gdy Ajay w swojej księgarni znajduje dziecko. Tak. Ktoś podrzucił mu do księgarni dwuletnią dziewczynkę, Maję. I liścik, w którym pisze, że chce aby to Ajay zajął się malutką. 
Wiem, wiem, słodkie to i przewidywalne, bo tak, ten marudny i kapryśny facet nagle postanawia naprawdę się zająć dzieckiem. Nie mając oczywiście wcześniej żadnego doświadczenia z dziećmi. Niemniej jednak czasem dobrze jest poczytać i o takich pozytywnych sprawach. 
Okazuje się, że matka Mai przewidziała słusznie, że w otoczeniu książek Maję uda się wychować dobrze i w poczuciu miłości i szczęścia. 
A jej przybrany tata spisuje dla Mai swoje rady na życie. posługując się tym, co w życiu było dla niego tak ważne, czyli ulubioną literaturą i wybranymi tytułami. 

Mnie się bardzo podobała ta książka, a jej zakończenie doprowadziło mnie do łez wzruszenia. 
Moja ocena to 5 / 6.