…teraz coś bardzo, bardzo dobrego, a mianowicie książkę Magdaleny Grzebałkowskiej „1945 Wojna i Pokój”. Ponieważ jednak książka słusznej objętości, to na pewno zajmie mi to jeszcze trochę czasu a na pewno nie jest to lektura, którą warto czytać „po łebkach” i nieuważnie, tym bardziej, że to książka podczas której dużo się myśli, dużo przychodzi do głowy refleksji, zasłyszanych od rodziny czy bliskich wspomnień wojenno i powojennych.
Bardzo Wam ją polecam, uważam, że to książka z gatunku tych, które należy przeczytać.
