Wydana w Wydawnictwie Dolnośląskim. Wrocław (2013). Ebook.
Przełożyła Anna Gralak.
Tytuł oryginału The Cuckoo’s Calling”.
Ten debiut na polu kryminału autorstwa J.K.Rowling wydany pod pseudonimem Robert Galbraith zapoczątkowuje cykl opowieści o prywatnym detektywie Cormoranie Stike’u. Czy jest to debiut udany? Dosyć, muszę przyznać. Nie rzucił mnie jednak na kolana, najbardziej po prostu i banalnie, dlatego, że nieco mnie znużył, wydał mi się zbyt długi. Zaczęło mi się czytać ten kryminał dobrze, jednak mniej więcej w połowie już odczuwałam, że naprawdę można było go skrócić. No i, co nie często mi się zdarza, domyśliłam się dość szybko kto jest mordercą.
Oto w Londynie w domu z ekskluzywnymi apartamentami dla bogaczy, dochodzi do tragedii. Znana modelka, Lula Landry, popełnia samobójstwo. Pozostawiając w żałobie i bólu partnera, z którym dopiero co zeszła się na nowo, jak i rodzinę, w której dorastała będąc dzieckiem adoptowanym.
W wersję o samobójstwie nie wierzy brat (również dziecko adoptowane) ofiary i udaje się do przyjaciela swojego zmarłego w dzieciństwie brata, o którym wie, że rozpoczął działalność jako prywatny detektyw. Potrzebuje pomocy bowiem nikt nie wierzy w jego wątpliwości co do śmierci siostry.
Sam Cormoran Strike jest postacią nietuzinkową. Dopiero co żołnierz, teraz życie zmusiło go jako weterana wojennego do zmiany życia zawodowego. Przeżywa rozstanie z wieloletnią partnerką i jednocześnie nieco przypadkiem, zdobywa skarb w postaci wspaniałej sekretarki, Robin.
I tak oto wraz z Cormoranem i jego asystentką przyjdzie czytelnikowi wędrować i poznawać współczesny Londyn. Londyn nie każdego, a raczej Londyn ludzi bogatych, rozpuszczonych, wymagających i mających często żadne morale.
Pozna rodzinę Luli, jej oryginalnych przyjaciół. Dowie się kto ją naprawdę kochał a kto ją wykorzystywał. Wniknie w zepsuty świat celebrytów aby z ulgą uznać, że własne życie nie jest takie złe. Ale przede wszystkim, rozwiąże zagadkę zbrodni. Nie chcąc zdradzić za wiele, powiem, że motyw jak dla mnie bardzo „Agatho Christie’owski”:)
Jak pisałam powyżej, mimo, że czytało mi się ten kryminał dość nieźle, na kolana nie rzuciła, co nie znaczy, że nie sięgnę po kontynuację, która ma niebawem zdaje się ukazać, tym bardziej, że mam nadzieję, że następne sprawy rozwiązywane przez Strike’a i Robin będą jeszcze ciekawsze i nie będą mi się tak dłużyć.
Myślę, że jest szansa na coś jeszcze lepszego.
Moja ocena to 4.5 / 6.
