…każde ręce:)
No i nadeszła. A podobno ten śnieg i mróz to dopiero preludium, niestety.
Było do przewidzenia, że jednak będzie bo doprawdy trudno oczekiwać, żeby zimą zimy nie było ale jednak ja żałuję, że jest. Nic na to nie poradzę, że to jest najbardziej nie lubiana przeze mnie pora roku. W dodatku z roku na rok gorzej znoszę mróz a to, co się dzieje z moimi nastrojami przy nieustannym braku światła, to już odrębna historia.
Lekturą powróciłam do czasów dzieciństwa, skorzystałam z promocji z okazji urodzin autora, i oto niedawno przeczytałam a właściwie pochłonęłam „Pana Samochodzika i zagadki Fromborka” a teraz czytam „Pana Samochodzika i templariuszy”.
Aż żałuję, że nie skorzystałam z promocji i nie kupiłam więcej ebooków.
Weekend szybko dobiegł końca (jak to jest, że to, co dobre zawsze musi tak szybko upłynąć), zapowiadana zima czyha, życzę Wam więc dobrego, spokojnego tygodnia.
