…całkiem sporo tego Nowego Roku upłynęło a mój niedoczas nie pozwolił na skrobnięcie nawet kilku słów na blogu.

Filmowo rozpoczęliśmy ten rok moim prezentem Mikołajowym dla P., czyli „Przelotnymi kochankami” Almodovara. Wiem, że jego się albo lubi albo nie i podobnie jak z Murakamim, nikogo na siłę nigdy do jego filmów nie namawiam. Zwłaszcza, że są tematy jak to nazywam, „bumerangi”, które u Pedro wracają. Naczytałam się kiepskich opinii przed obejrzeniem i moje nastawienie było nie najlepsze a oboje po obejrzeniu stwierdziliśmy, że film zdecydowanie spełnił swoją funkcję. Ubawił nas i podobał się, taka lekka komedia na początek roku, nic więcej nie oczekiwałam. Podobało nam się, moja ocena zdecydowanie pozytywna, dałabym nawet 5 na 6.

Książkowo, skończyłam „Moje syberyjskie podróże” Kazimierza Sowy. Tak, to ten ksiądz, którego możecie kojarzyć z chyba prywatnej telewizji. Nie kupiłabym sama pewnie tego ebooka, ale nabył mi go czas jakiś temu P. i to był jak się okazało, całkiem dobry wybór. Oczywiście, że pisząc o swoich podróżach na Syberię, Sowa nie omija tematów religijnych czy kościelnych, jednak nie są one głównym tematem książki. Głównym tematem jest właśnie Syberia, jej niesamowita przestrzeń, przyroda, zwierzęta i ludzie ją zamieszkujący. Ludzie serdeczni i pomocni. Jest w książce trochę na temat Polaków zamieszkujących tamte rejony, ale jak mówię, głównie to właśnie książka podróżnicza i podobała mi się, pozostawiła dobre wrażenie. Moja ocena również 5 na 6.

Bardzo szybko, za szybko zleciał nam ten wspólny czas. Szkoda, że dobre chwile zawsze mijają w takim tempie…no ale widać tak musi być.

Na razie zimy nie widać:) co wcale mnie nie martwi. Aczkolwiek z tego, co obiło mi się o uszy, zdaje się, że tej wiosny zimą już niedługo. Z prognoz, które oglądałam widać stopniowe ochładzanie się i w radio coś o niedzielnym śniegu słyszałam. 

No nic. Przynajmniej dzień wydłuża się teraz w bardzo zauważalnym tempie, w końcu, o czym już tu pisałam, „Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok” i faktycznie, jest to krzepiąco zauważalne. 

Pozdrawiam Was i życzę dobrego, spokojnego czasu do weekendu.

 

Dodaj komentarz