czas szybciutko pędzi…

…czasu wolnego niewiele, ale o tym nie muszę pisać, sądzę, że większość się orientuje:) 

Po przerwie sięgnęłam po książkę, na czytniku oczywiście, bo zwykła niestety, niewygodna w większości sytuacji teraz. Niech los wynagradza codziennie twórcę czytnika do e-booków;) Czytam „Jezioro” Indridassona. Coś czuję, że trochę mi zejdzie ale nieważne, nigdzie się nie spieszę;)
Z kryminałów to jesteśmy zachwyceni „Paradoksem”, który emituje w czwartkowe wieczory Dwójka telewizyjna. Inny serial, niż większość polskich , których po prostu jakoś nie jestem w stanie strawić. A tu przyjemne zaskoczenie. I chyba o tym , jak bardzo nam się podoba , świadczyć może fakt, że mimo, że nie mamy na za wiele rzeczy czasu, to ten serial nagrywamy sobie i w wolnej chwili oglądamy, tak się spodobał nam i tak nas wciągnął.

A miłośnikom Wallandera podpowiadam, chociaż myślę, że wiedzą, że Ale Kino! od wczoraj emituje nowe odcinki serii angielskiej. Mimo, że wolę szwedzkiego Wallandera, to muszę powiedzieć, że wczorajszy odcinek, na który się „załapałam”, nieźle się oglądało.

Dobrego, spokojnego weekendu dla Was!