…a śmiesznym chętnie się dzielę.
Każdy z nas zna niejedną panią Halinkę. Czy to w dziekanacie, czy w urzędzie, czy też na poczcie.
Ktoś zebrał opowieści o pani Halince i wyszło o, to:
po lekturze tegoż poczciwy RSS nie będzie mi się kojarzył inaczej, niż pani Halince;)
