
Wydana w Wydawnictwie Sonia Draga. Katowice (2011).
Z niemieckiego przełożył Dariusz Guzik.
Tytuł oryginału Das Andere Kind.
Z radością odkryłam, że w tej książce Charlotte Link wróciła do swojego stylu i formy.
Bardzo lubię tę niemiecką autorkę, która akcję swoich książek zawsze umieszcza na angielskiej prowincji, co zapewne spowodowane jest jakąś jej indywidualną sympatią do tego kraju.
I uznaję, że „Grzech aniołów” , którą oceniłam najgorzej ze wszystkich czytanych jej książek jest po prostu, nazwijmy to „wypadkiem przy pracy”.
Co lubię w kryminałach Charlotte Link? Fakt, że nie są to tylko po prostu kryminały, ale że zawsze jest w nich jeszcze ta wielowątkowość i akcja dziejąca się również w przeszłości, ciekawie opowiedziana jakaś jeszcze historia. Historia z przeszłości, która najczęściej wpływa na życie bohaterów teraźniejszości.
Nie inaczej jest w „Drugim dziecku”, w którym to akcja zaczyna się w teraźniejszości, kiedy pewna pani doktor, której właśnie rozpadło się ostatecznie dotychczasowe życie, Leslie, udaje się na przyjęcie zaręczynowe Gwen, swojej dawnej koleżanki z dzieciństwa, która mieszka wraz z ojcem na nieco zbyt zaniedbanej farmie w Yorkshire. Znają się od dawna, bowiem ojca przyszłej narzeczonej, Gwen i babkę Leslie, łączy jakaś niezwykle silna więź. Czy jest to tylko przyjaźń? Nie wiadomo. Jeśli tak to jest to wyjątkowo mocna przyjaźń.
Jakiś czas temu w okolicy miało miejsce brutalne zabójstwo młodej dziewczyny,nie zostało ono jednak wyjaśnione. Niestety, wydarza się kolejna zbrodnia, tym razem uderzająca bezpośrednio w bohaterów opowieści. Policja będzie się starała rozwiązać zagadkę, chociaż okaże się to łatwe chociażby dlatego, że osoby, które właściwie powinny pomagać w rozwiązaniu zagadki więcej ukrywają niż powinny. Czemu? Czy mają jakieś konkretne powody aby tak właśnie się zachowywać?
Jak już wspomniałam, w historiach pisanych przez Charlotte Link, zawsze jest jeszcze „drugie dno”, jakaś historia z przeszłości, która jak to często przecież w życiu bywa, wpływa na teraźniejszość.
Błędy z przeszłości, brak jasnego przeciwstawienia się złu dziejącemu się w niby to odległym czasie bo w latach IIWŚ (nie ma tu jednak martyrologii wojennej wbrew temu, co ktoś może myśleć) to wszystko nie zostanie zapomniane. Są świadkowie dawnych zdarzeń, osoby, które nie umieją przejść do porządku dziennego nad tym, jak kiedyś ktoś postąpił.
Autorka przedstawia też konsekwencje obojętności, jaką często darzą się osoby wydawało by się najbliższe sobie. Obojętności, która prowadzić może do zaniedbania a w skrajnym przypadku do tragedii wręcz.
Mnie ta książka bardzo wciągnęła i naprawdę się podobała.
Moja ocena to 5 / 6.
A o innych książkach Charlotte Link pisałam tu:


