…za przyjaciół. Takich prawdziwych, którzy są w stanie rzucić wszystko, co robią, zmienić swoje plany i przyjechać do człowieka tylko dlatego, że dzwonisz do nich będąc w dołku. Takich, którym nie musisz wyartykułować wprost, że prosisz o wizytę, a którzy sami to zaproponują słysząc twój głos.
A ja w ostatnim czasie też dowiedziałam się czegoś o sobie. I wyciągnęłam z tego lekcję.
