…dopiero z Radiowej Jedynki, słuchanej rano, dowiedziałam się poniewczasie o wczorajszym rozdaniu Oskarów. W sumie i tak traktuję te rozdawnictwo nagród jako niekoniecznie obiektywne (i głównie jak mawiam jako targowisko próżności) ale muszę przyznać, że pierwszy raz aż tak głowa zajęta zupełnie innymi sprawami. Ucieszyła mnie nagroda dla Colina Firtha, jako, że bardzo lubię go jako aktora. Z tego co mówili w radio, bo ja oczywiście zupełnie nie na bieżąco, bracia Coen najbardziej pokrzywdzeni, tyle nominacji i nic.
Ciekawe, czy ci, którzy w ogóle w kinie bywają, nie jak ja, zgadzają się z tegorocznymi nagrodami?
Ciekawe, czy ci, którzy w ogóle w kinie bywają, nie jak ja, zgadzają się z tegorocznymi nagrodami?
