Na pewno większość z nas podczas podróży nie wyobraża sobie nie skosztowania miejscowych specjałów. Dotyczy to zarówno części własnego kraju, która do tej pory kulinarnie była nam obca jak i oczywiście podróży zagranicznych. Ja z racji na swoją alergię mam bardzo ograniczone możliwości smakowania wszystkiego, a szkoda. Niestety, rzeczy, których nie mogę a niektórych i po prostu nie lubię, są wykorzystywane w sporej części kuchni europejskiej i nie tylko. Jednak kuchnia japońska na przykład zdaje się być frontem do mnie;)
Newsweek rozpoczął kolekcję zatytułowaną "Podróże kulinarne". Od niedawna do nabycia dvd z filmem na temat kuchni, a jakże, japońskiej właśnie. Z tych , które jeszcze się ukażą interesują mnie jeszcze Włochy, bo kuchnię włoską również lubię, jak również ta z Indii i Brazylii, na zasadzie egzotyki. W Newsweek’u artykuł autorstwa Jolanty Chyłkiewicz na temat jedzenia na świecie i doniesienia na temat zdrowotności kuchni świata i według tego artykułu kuchnia europejska nie należy do najzdrowszych (wyjątkiem jest kuchnia śródziemnomorska , co się nie dziwię, jak również skandynawska bardziej zdrowa jest niż taka na przykład środkowoeuropejska, wiadomo, ze względu na spożywanie ryb), podobnie kuchnia Ameryki Północnej i nie zachwyciła Ameryki Południowej ze względu na ogromne spożycie mięsa czerwonego jak również arabska. Zdrowa jest kuchnia japońska właśnie, chińska (ciekawe, mnie się chińska kojarzy baaardzo tłusto, ale może to, co nam serwują nawet w restauracjach niekoniecznie odzwierciedla to, co naprawdę je się w Chinach), no i hinduska ze względu na używanie przypraw bardzo zdrowych, mających właściwości antynowotworowe, jak imbir czy kurkumina.
Lubicie podczas swoich podróży smakować kulinariów? A może ktoś z Was zaplanował nawet któryś ze swoich wyjazdów na zasadzie właśnie tylko i wyłącznie kulinarnych odkryć? Na przykład degustacji toskańskich przysmaków czy win z chilijskich winnic?
A o kolekcji Newsweek’a można poczytać pod tym linkiem.
