…nie przestaje mnie rozśmieszać. Wczoraj (jako, że nie jestem kibicem jakimś tam zapalonym) dopiero usłyszałam o najsłynniejszej chyba na świecie ośmiornicy, zwanej Paul (brawo marketing Aquarium w Oberhausen!;), która ni miej ni więcej a wieszczy. Wieszczy zwycięstwa lub przegrane dla drużyny niemieckiej. Do tej pory ośmiornica nie myliła się i przewidziała wszystkie wygrane Niemców. Obecnie na Niemców rzekomo padł blady strach bowiem bezlitosna wielbicielka mięczaków wróży zwycięstwo Hiszpanii a nie Niemców. I co teraz? pytają zatrwożeni kibice i wyciągają z szaf wszelkie przedmioty mające wspomóc szczęście drużyny, skoro wróżbitka postraszyła przegraną. A właściwie wróżbita, skoro to Paul, hmmm.
Ciekawe, czy ośmiornica dobrze przewidziała wynik, jak sądzicie?
Ja za to wczoraj miałam wielką niespodziankę ze strony Una invitada, która to przysłała mi kartkę z miasta Szekspira, a mianowicie Stratford upon Avon. Wspomniałam o nim przy okazji ostatnio przeze mnie czytanego kryminały Marthy Grimes, czyli "Pod Zawianym Kaczorem", którego akcja dzieje się właśnie w tym mieście.
Kartka jest z rysunkami przedstawiającymi miejsca związane z życiem Szekspira i jest przy nich krótki opis, gdzie został ochrzczony czy gdzie uczęszczał do szkoły. Bardzo się z tej kartki ucieszyłam, stanowi dopełnienie lektury kryminału i na pewno ciekawostkę dla mnie jako dla zarówno czytelnika, jak i zbieracza kartek. Dzięki wielkie za pomysł i pamięć;)
Nie może mi ta ośmiornica z głowy wyjść, co ją sobie przypomnę, to się śmieję.
O ośmiornicy można poczytać tu.
Update:
Ośmiornica miała rację. Hiszpania-Niemcy 1:0.
Update 11 lipca 2010:
Ośmiornica miała rację i Mistrzami świata zostali Hiszpanie;)
