
Niniejszym informuję zainteresowanych życiem Państwa Bielików, że w gnieździe pojawiło się pierwsze jajo;)
Mieliśmy to ogromne szczęście, że "uczestniczyliśmy" w tym niezwykłym wydarzeniu. I to mój Mąż odgadł, dlaczego Pani Bielikowa wydaje takie a nie inne odgłosy, ha!
Obecnie Pani Bielikowa wysiaduje. Ciekawe, kiedy pojawi się następne bo nie ukrywam, że liczę na jeszcze jedno przynajmniej.
Szkoda, że Pan Bielik nie uczestniczył w fakcie. Niedługo przed niesieniem zniknął gdzieś , można powiedzieć, że wyniósł się dyplomatycznie.
Niech się tylko jajko zdrowo chowa i żeby się wykluło zdrowe pisklę z niego.
