Na ten Nowy Rok 2010.

O tym, że mój był jednym z najgorszych w ostatnich kilkunastu latach już Wiecie.
Bo naprawdę był. Nie wyszło wiele planów. Zdrowie pokazało, że żółta kartka trafia się nie tylko na boisku. A końcówka, to już w ogóle.
Dlatego mam po prostu nadzieję, że ten Nowy Rok 2010 okaże się dla mnie i dla Was lepszy. Nawet dla tych, dla których ten mijający był dobry. Co Wam szkodzi przyjąć życzenia lepszego?
Życzę więc aby był LEPSZY.
Niech dopisuje nam Zdrowie, Miłość, Szczęście, Radość. Niech obok nas będą serdeczni nam ludzie, przyjaciele. Niech wiadomości będą tylko te dobre i wesołe a złe wieści niech opuszczają nasze progi.
Niech spełnią się marzenia, nawet te, które skrywamy na dnie serca i sami boimy się o nich pomyśleć. Ale wiemy, że są.
Szczęśliwego Nowego Roku 2010!!!

od dziś…

…jestem półsierotą. Po północy zmarł mój Ojciec.
Cała sytuacja była koszmarna , od diagnozy, którą otrzymał w połowie listopada, aż po samą chorobę (rodzaj raka, jaki Go dopadł) aż po to, jak się kończy życie z nią właśnie. Ostatnie półtora miesiąca pamiętam, jak przez mgłę. Coś się działo. Ludzie kotłowali się na nadchodzące Święta i Nowy Rok. Dla mnie to były najgorsze Święta w moim życiu. I w ogóle najgorszy jak dotąd, najbardziej stresujący czas, jakiego przyszło mi doświadczyć. Co to znaczy wiedzą ci, którzy przez coś takiego przeszli. Makabra.
W tym wszystkim zrozumiałam , o czym już pisałam, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. I nie jest to czczy frazes.
Niektóre osoby, na które liczyłam, zawiodły, szczególnie w rodzinie a przecież rodzina to podstawa, prawda?
Ale też okazało się, że jest wiele osób dobrej woli, które wsparły mnie bardzo spontanicznie, które dodawały mi sił, obiecywały modlitwę, której potrzebowałam, nawet jeśli nie wiedziały do końca, z czym się zmagamy.
Mam Wspaniałą Mamę i Męża. P. był dla mnie wsparciem, jakie każdy w takiej sytuacji może sobie wymarzyć. Za to Mu dziękuję.

Dziękuję też moim Przyjaciołom. Wam, których poznałam w necie. I nie jest ważne, że niektórych osób nie poznałam osobiście a znamy się tylko z pisania. Wasza pomoc, wsparcie, to jedne z niewielu wspaniałych i dobrych rzeczy, jakich doświadczyłam w tym mijającym roku.

I tak dziękuję bardzo Nekosowi (za to, że nawet kiedy pisałam głupoty nie zwracał na to uwagi), Obiezy_swiatce, za to, że wiedziała, co i jak pisać, Judycie, za to, że wyczuwała mnie , Monoli, za to, że jest,  Froginthefogg, za to, że była przy mnie, mimo, że nie powiedziałam jej dokładnie o co chodzi. Jestem pewna, że dobro musi się wrócić i chcę, życzę Wam aby kiedyś do Was wróciło się to dobro, jakie wysyłaliście w moją stronę.