Londyn, Oxford i…

…laleczka do kolekcji;)
Niezawodna Maga-mara zrobiła mi niespodziankę i znowu zaskoczyła (miło;) dwiema pocztówkami , tym razem z Oxfordu i z Tower Bridge z Londynu.
Oxford podziwiam bowiem na pocztówce jest przedstawiona jego panorama. Sama Maga-mara napisała, że jest tam sporo terenów zielonych, która nadają się na spacery. Co faktycznie widać. Pocztówka londyńska spodobała by się Monoli, bowiem dominują w niej jej ulubione pocztówkowe barwy, taka sepia właściwie…
Nie byłam w Londynie, jakoś się dotąd nie złożyło, ale myślę, że kiedyś będę i sama zobaczę to miasto. Spodobało mi się wyrażenie Magi-mary, która wyraziła się o Londynie, że "tym bardziej go lubi, że nie musi w nim mieszkać". Ja odczuwam podobnie, kiedy przebywam w centrum Warszawy, zdecydowanie przyzwyczaiłam się do życia na naszej "wsi":)
Regina zaś przysłała kolejną laleczkę do mojej kokeshowej kolekcji. Laleczka co prawda nie jest kokeshi, raczej luźną wariacją na temat, ale bardzo jest ładna i dziękuję Wam dziewczyny za pamięć i przesyłki;)

Ateny ponownie…

…zawitały do mojej skrzynki, tym razem na pocztówce Akropol . Od tej samej znajomej, co poprzednio. Jak Wiecie, tego miasta dotąd nie odwiedziłam, ale kiedyś-muszę…Wiem, co się o Atenach opowiada, że tłok, że smog itd, ale i tak kuszą.

Z tego typu klimatów, to jakiś czas temu dotarła też kartka z Cypru od Shyja, dziękuję. Cieszę się, że urlop się udał. Jak mogo być inaczej?

Otrzymałam też miłą przesylkę od Froginthefogg. Oprócz pocztówki z Białegostoku, parę zdjęć z okolic, w których mieszka. Ciekawy to sposób na pokazanie komuś swojej okolicy. Dziękuję za ten pomysł;)

Chiny zaś pojawiły się u mnie a to za sprawą pocztówki od Monoli, która właśnie w tym kraju spędziła ostatnie trzy tygodnie. Na pocztówce jest Stare Miasto w Lijiang, które, muszę przyznać, robi wrażenie. Kartka, oczywiście, w tak lubianym przez Monoli, jeśli chodzi o pocztówki,  kontraście biało-czarnym;)

Judytta podesłała mi książkę , o której na forach i blogach widzę, że panują tak zwane totalnie rozbieżne opinie, a mówię tu o "Powiedział mi wróżbita" . Jak tak czytałam opinie czytelników, jednych ta książka porwała i dała to, czego się po tego typu lekturze spodziewali, innych odrzuciła. Pozytywną opinię czytałam w komentarzach pod recenzją u Prowincjonalnej_nauczycielki gdzie wypowiedział się ktoś, który jak sam stwierdził, zanurzony jest w ezoterycznym widzeniu świata. Ja w czymś takim nie siedzę, dlatego trochę się obawiam, jak też odbiorę tę książkę. No nic, zobaczę, przecież nie ma musu, żebym przez nią przebrnęła, jak się nie będzie podobać. Tym bardziej, że jak wspomniałam, opinie o książce są raczej skrajne, Zosikowi się niezbyt podobała.
Za pamięć i przesyłki wielkie dzięki;)