pamiętacie? pamiętamy;)

Wchodzę ja sobie na gazetę a tu mnie atakują. Emocjonalnie i wspomnieniowo. Ja wiem, wiem, PRL, to był zły. Była bieda. Sama pamiętam końcówkę, kiedy naprawdę w sklepach było kiepsko. Zimą wysiadało ogrzewanie, a ciuchy mieliśmy więcej, niż koszmarne. Ale na zasadzie, która się nie zmienia, czasy dzieciństwa wspominam baaardzo dobrze. I co za tym idzie, piosenki z tych czasów także. Oglądało się, a jakże, Tik Taka i inne tam. A moje dziecięce przeboje , to były raczej z repertuaru "Gawędy" i "Piccolo Coro del Antoniano" niż Dody czy Britney Spears. I jakoś nie musieliśmy się wtedy na siłę czuć dorośliejsi, niż byliśmy.
Wklejam, sentymentalny wpis z gazety;) Na pewno niejeden z Was będzie wiedzieć, o czym mowa, a raczej o czym się śpiewa:)

Sentymentalnie

uff, kamień z serca;)

Dzisiaj byłam u lekarza z chyba najważniejszym, dla mnie, oczywiście, wynikiem pewnego badania. Okazało się, że jest OK , nie znaleźli nic złego, co , nie powiem, spędzało mi sen z powiek. I to dość dosłownie, bowiem kilka ostatnich nocy sny naprawdę mnie męczyły. Spadł mi więc przysłowiowy kamień z serca.
Teraz skupimy się na innej kwestii, zdaje się, że powoli coś tam się będzie klarować, zwłaszcza, że lekarz chce mnie wysłać na jeszcze inne badanie.
No, ale dla mnie ostatnio najbardziej stresujące były wyniki tego badania, które dzisiaj mnie uspokoiły;) Od razu inaczej patrzę na świat.