„Fados”. Reż. Carlos Saura.

Panie i Panowie. Czasem na ścieżce swojego życia napotykamy coś, co nas dotyka , przenika na wskroś, nawet , jeśli nie do końca to pojmujemy. A może to tylko ja tak mam? A mam tak z Fado. Nie, nie znam języka portugalskiego, nie mogę powiedzieć więc, że wiem, o czym traktują wszystkie pieśni Fado a jednak, kiedy ich słucham, rozumiem. Najwyraźniej tak bywa. Tak było, kiedy w listopadzie 2003 roku zasiedliśmy w jednej z restauracji lizbońskiej, w której śpiewało się Fado. W której, co ciekawe, śpiewała zarówno Fadista, jak i kelnerzy czy obsługujące nas kelnerki , kiedy to nagle wydawało by się z tłumu podnosił się ktoś, by zaśpiewać pieśń chwytającą za serce i duszę…Jak na załączonym filmiku z youtube.
"Fados" Carlosa Saury, to po jego "Iberii" drugi film w podobnej konwencji. Nie ma tu narratora, nie ma tu opowieści , konkretnej fabuły, są przedstawieni pieśniarze i pieśniarki Fado, ale również zespoły taneczne, całe choreografie stworzone dla pieśni, muzyki Fado. Jest i nawet nowoczesny rap będący swoistym hołdem dla pieśniarza Fado.
Czy ten film trafi do każdego? Z pewnością nie. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla miłośników Fado i dla wrażliwców, którym nie przeszkadza, że film jest raczej próbą udokumentowania pewnego zjawiska nie zaś fabularyzacją jego.
Na mnie "Fados" podziałało jak katharsis…pod koniec, właśnie przy pieśni, którą wyszukałam, aby Wam ją zaprezentować, popłynęły łzy. Łzy, które były odzwierciedleniem tego, co czuję, kiedy słyszę Fado, czyli odzwierciedleniem moich wspomnień dotkniętych melancholią…wspomnień z jednej z najwspanialszych podróży, jakie miałam okazję odbyć, a mianowicie podróży do Lizbony.
Mogłabym nigdy nie trafić do Japonii, mogłabym nigdy nie odwiedzić Rio de Janeiro czy Argentyny , ale chciałabym wrócić do Lizbony…….wrócić i znowu zasiąść wieczorem w jednym z tych miejsc, w których rozbrzmiewa Fado, w którym nagle staje się coś niemożliwego, śpiew sprawia, że przenosisz się do jakiegoś zupełnie innego świata, coś dotyka głębi twojej duszy a ty dajesz się ponieść melancholii, wspomnieniom, czasem nawet łzom…
Film polecam. Ale najbardziej polecam odwiedziny miejsca, w którym Fado jest źywe. I to nie na zasadzie folkloru dla turystów, które się "odbębnia" jako kolejny odhaczony punkt wycieczki. Nie, w Lizbonie wciąż Fado żyje, jest obecne , można mieć telefon komórkowy i najlepszą markę auta, a wieczorami zasłuchiwać się w to, co śpiewają nam Fadiści , to, co śpiewają z głębi serc i dusz…
Tym, którzy chcieliby poczytać moje wspomnienia na temat Fado, polecam stareńki wpis.
A także polecam fragment "Fados" Saury:

czar na pieprzyki…

…czyli czego to ludzie nie szukają;)
Dzisiejszy podział będzie kierował się będzie przedziwną logiką szukających i tak oto z cyklu "magia" mamy:
"czar na pieprzyki"  nie sprecyzował, czy chce komuś te pieprzyki czy swoich się pozbyć…

"klątwy i uroki tunezja" ho ho, nie wspomogłam, niestety…

z cyklu egzystencjalne rozterki
"co nie wypada trzydziestolatce" ząb na przykład nie wypada…trzydziestka, to nie koniec życia i świata, wierz mi…

"gdzie perfumy najbardziej pachną" moje w Grecji, a Twoje?

"czego szukają ludzie wchodzący na bloga"  czego szukacie?

"co dziewczyny robią w przymierzalni"  hehe, chciałbyś wiedzieć (a najlepiej pewnie widzieć)

z cyklu uroki osobiste czar i miłość względnie sex

"jak wzruszyc swoja dziewczyna" ładnie mówić jej i wierszykiem i poprawną polszczyzną

"facet mówi że mnie lubi co to znaczy" chce się bzyknąć

"filmy do oglądania sex" a kuku, to nie tutaj;)

z cyklu ornitologia

"czy kanarki śpiewają tylko rano" nie, mój śpiewa praktycznie cały dzień

"zdjencia kanarków" słownik ortograficzny najpierw

i z cyklu nie przyszło by mi do głowy szukać tego w necie, czyli:
"czy zemsta może nas rozweselić" sądząc po tym, że nieustannie trafiają do mnie za hasłem "jak uprzykrzyć życie sąsiadowi z góry" a przypominam, że hasło o zemście na sąsiedzie też się trafiło, wnioskuję, że są tacy, których to faktycznie mocno rozwesela

"bo jakoś nie przepadam za zimą" ja też nie

"co robić żeby spodnie się nie obcierały" nie wieszaj w szafie pani spodnie i pana spodnie, to się nie będą obcierały, z drugiej strony, może wyszło by z tego obcierania co dobrego czyli nowa para spodni, więc…wybór należy do ciebie

"fobia na listonosza" ja mam fobię na instytucję poczty

"zakładam plantację choinek" brawo!

ale dzisiejszym niekwestionowanym zwycięzcą otrzymującym wirtualny uścisk dłoni prezeski tego miejsca okazuje się być:

"jak usunąć długopis z lalki"

Tradcyjnie przypominam, że zachowałam oryginalną, najczęściej śmieszną, pisownię autorów poszukiwanych tekstów.