„Stulecie detektywów”. Jurgen Thorwald.

Książka ta została wydana w Wydawnictwie "Znak" (2009). Nie jest to pierwsze wydanie jej na naszym rynku, a wznowienie.
Sądzę, że śmiało mogę nazwać tę książkę "pozycją obowiązkową" dla miłośników literatury kryminalnej czy też samego zagadnienia kryminalistyki.
Autor stworzył solidne vademecum wiedzy o kryminalistyce na przestrzeni właśnie mniej więcej stu lat. W swojej pracy wziął pod uwagę kilka najważniejszych zagadnień stanowiących podstawę udanego (albo i nie , niestety) śledztwa. I tak oto książka podzielona jest na cztery części, pierwsza z nich zajmuje się identyfikacją sprawców za pomocą odcisków palców, druga kwestią medycyny sądowej, trzecia istotą dla kryminalistyki medycyny sądowej, czwarta, ostatnia, najkrótsza, porusza istotę balistyki.
Każda część podzielona jest na szereg krótszych podrozdziałów, z których dowiadujemy się najczęściej na podstawie konkretnych spraw i śledztw mających miejsce, o rozwoju owych dziedzin na przestrzeni właśnie stu lat i to w ujęciu nie jednego kontynentu ale całego świata. Z naciskiem jednak na Europę.
Muszę powiedzieć, że czasem zadziwia mnie moja własna naiwność. Nie wiedzieć, czemu, odnosiłam wrażenie, że "dawno temu" człowiek jako człowiek był po prostu lepszy. Że zbrodnie, owszem były, ale nie tak brutalne, jak obecnie i nie tak wielokrotne. Otóż, nic bardziej mylnego. Po lekturze "Stulecia detektywów" mogę stwierdzić jedno. Prawdopodobnie po prostu tak mi się wydawało jedynie dlatego, że nie było tak rozwiniętych mediów, które by poszczególne sprawy aż tak, jak obecnie nagłaśniały.
Ludzie bowiem okazuje się, mają w swojej naturze wpisane zło, chciwość, pazerność, zazdrość, chorobliwie pojmowaną miłość. Wszystko to częstokroć prowadzi ich do popełnienia zbrodni.
Tak czy inaczej, lekturę "Stulecia detektywów" polecam wszystkim miłośnikom kryminałów, jest to bowiem bardzo solidnie i interesująco napisana książka, która mimo, że traktuje często o dość koszmarnych czy makabrycznych sprawach, jest jednak z gatunku tych, od których nie można się oderwać.
Polecam!