kolejna…

rocznica;) taka bardziej prywatna, 11 lat temu poznaliśmy się ja i P. Akcja miała miejsce w może dość mało romantycznym miejscu, jakim jest jeden z warszawskich pubów, ale za to dla nas to miejsce, które wciąż darzymy sentymentem.
Kakunia i Evek, a nie wpiszcie mi się tutaj, hehe;)
Nawet wpisu nie planowałam, ale stwierdziłyście, że życzenia chcecie pisać, to voila, miejsce na to tu;)
Żeby było romantycznie, jak powinno być w tego typu wpisie, serwuję muzykę, którą ostatnio intensywnie sobie przypominam. Panie i Panowie, Rosa Passos. I jej Besame Mucho. Hmmmm….