…dziwny…najpierw noc i zły sen. Z którego na szczęście się obudziłam, ale poczucie nieszczęścia z powodu snu pozostało.
Potem spacer. Potem dwie wizyty, podczas obu coś mnie zirytowało, zdenerwowało, zasmuciło. Odbyłam skróconą podróż przez historię rodziny swoje dzieciństwo i młodość za sprawą obejrzenia zdjęć , które przechowuje moja Mama. Zadumałam się nad wieloma twarzami, znajomych, którzy kiedyś przecież byli w moim życiu, uczestniczyli w nim, pamiętali o mnie w moje urodziny, widywaliśmy się i co się z tym stało? Gdzie się podziali? Poznikali jakoś tak niezauważalnie, część faktycznie z mojej winy, część z ich…szczególnie żal mi dwóch znajomości, przyjaciela i przyjaciółki, oboje z czasów liceum. On przestał się odzywać, kiedy doszło do niego, że związek z P. jest poważny, co pozwala mi zastanowić się nad tym, że moje przekonanie o przyjaźni z nim było być może tylko jednostronne (co znaczy, że tylko ja o tym w ten sposób myślałam), ona zniknęła definitywnie parę lat temu, wiem, że jeszcze z tego nowego wówczas mieszkania do niej dzwoniłam, miałyśmy się skontaktować bo ona wyjeżdżała do Niemiec, ale kontakt się urwał…
Na koniec dnia wróciłam i zastałam w skrzynce email od przyjaciela z Japonii, który znalazł kolejne małe kiciusie (ostatnio zaopiekował się dwoma bezpańskimi kotami). Obecnie znalazł cztery, z których żyły już tylko trzy, a wyrwał je nieomal z rąk śmierci, bo z rąk pracowników publicznych , którzy mieli je zawieźć na śmierć.
Zawiózł kotki do swojej zaprzyjaźnionej weterynarz , która opowiedziała mu i pokazała zdjęcia, jak się zabija bezpańskie zwierzęta w Japonii. Niestety, mój przyjaciel opisał mi cały proceder szczegółowo. Cały proces jest okropny, kiciusie się zagazowywuje a nastepnie pali w piecu , przypominającym krematoryjny;(niektóre zwierzęta jeszcze żyją, kiedy idą do pieca! Masakra.
Tak więc i tym się zdenerwowałam. A mój przyjaciel usilnie poszukuje domu dla trzech kotków. Trzymajcie za nie kciuki, żeby znalazły dobry, przyjazny dom, proszę.
Świadomość niedalekiej pełni (13stego nad ranem ) nie wspomaga. Łzy pod powiekami…
