Praga…

…na kartce ucieszyła me oko. Ucieszyłam się, że ją dostałam (została wysłana 2 maja, więc szła megaszybko;), ale zgłupiałam, to co z tym strajkiem poczty? Nie lubię takiego przeciągania liny.
Tak, czy siak, Ekolozcee dzięki piękne za kartkę, bo od razu nastroiła mnie na jakoweś podróże;)

to jest to miejsce, w…

…którym możecie się ze mnie pośmiać a propos moich zdolności do zmian wszelakich. Tak, można powiedzieć, że jestem najwyraźniej cholerną tradycjonalistką. Tak się za kotem stęskniłam, że jako córa marnotrawna powróciłam do niego;) Howgh.
Cieszcie się, że oprócz takich typów dawno dawno temu były i inne. Inaczej ciągle na obiad szamalibyście mamuta i malowali malowidła w jaskini Lescaux;)

matura, brrr…

Tyle lat minęło,a mnie na myśl o maturze robi się zdeczka słabo. Nie, nie wspominam tego czasu miło i wielka mnie radość ogarnia, że tego typu wynalazek zdaje się jednak na ogół raz w życiu. Niemniej jednak do dziś dnia męczy mnie co jakiś czas sen (pisałam o nim kiedyś), w którym jestem tak z trzy, dwa miesiące przed maturą i zdaję sobie sprawę, że się na nią już nie nauczę. Brrr….
Szczerze mówiąc, to ogarnia mnie straszna radość, że to nie ja się teraz muszę męczyć do końca miesiąca. Wiem, jestem wstrętna:)
Z maturą mam właściwie jedno jedyne miłe wspomnienie, otóż zostałam podczas niej skomplementowana przez chłopaka, który szalenie mi się podobał przez pół szkoły…i to tyle w ramach pozytywnych wspomnień…
A Wy? Jak wspominacie swoje matury? Podejrzewam, że lepiej, niż ja…