Kolejny dobry kryminał, który ostatnio przeczytałam. W dodatku akcja dzieje się nie dość, że w początkach wieku dwudziestego, to w Wiedniu! Tak więc dla mnie dodatkowy plus, ze względu na moją osobistą miłość do tego miasta. Przyjemnie jest czytać książkę, której miejsca akcji rozpoznaje się tak dobrze.
Jak się okazuje, ta książka, to druga z trylogii, ale sądzę, że nic się nie stało, jeśli ją czytałam, bowiem nie odczułam jakichś braków po nieczytaniu pierwszej części trylogii o przygodach doktora Liebermanna. Natomiast wiem, że chętnie sięgnę po część trzecią, kiedy zostanie ona u nas wydana, jako, że podobno nad nią autor pracuje a mnie się spodobała, więc na pewno będę chciała przeczytać.
Akcja książki rozgrywa się w ostatnich miesiącach roku 1902. W ZOO przy Schonbrunn zostaje popełniona dość niezwykła zbrodnia, jako, że ofiarą mordu padła nie jakaś osoba, lecz wąż. W dodatku ulubienica cesarza!
Jak się potem okaże, ale oczywiście dużo później, zabicie węża stanowiło początkowe ogniwo całego łańcucha zbrodni. Jakiś czas potem bowiem okazuje się, że w Wiedniu początku dwudziestego wieku grasuje jakiś nieobliczalny morderca, w dodatku morderca seryjny!
Do rozwikłania zagadki staje komisarz Rheinhardt, któremu pomaga właśnie doktor Liebermann, którego zapiski stanowią mającą wkrótce zostać ukończoną, kryminalną trylogię. Liebermann, który jest lekarzem psychoanalitykiem, w dodatku zainteresowanym teorią Freuda.
Oprócz dobrego kryminału, który powstał, mamy tu też ciekawie odmalowane miasto tamtych czasów, również ciekawą galerię postaci, oczywiście z Liebermannem na pierwszym planie, lekarzem, który w tej części przeżyje swoisty kryzys…
Napiszę tak, bardzo mi się spodobał ten kryminał i cieszę się, że sięgnęłam po niego po poleceniach na Forum Kryminały i Sensacje.
Miłośnikom kryminałów polecam!
