muzycznie na jesień wprost, Siesta 3.

Najpierw link z merlina do płyty, o której piszę:
http://merlin.pl/frontend/browse/product/4,562616.html

Następnie wyjaśnienie, że audycji Kydryńskiego nie miałam okazji słuchać, być może ktoś z Was może mi podpowiedzieć, kiedy i o jakiej porze ją w Trójce emitują.

Tak, czy siak, ta płyta zdobyła moje serce, dlatego szczerze ją polecam! Muzyka Świata, czyli tak lubiane przeze mnie składanki, która poprawia nastrój i humor nawet w najbardziej jesienny dzień….Mnie po jej wysłuchaniu od razu pojawia się uśmiech na twarzy i radość gości we mnie…

Polecam!

„Hotel Belle Rouen”. Martha Grimes.

Aż przytuliłam do siebie stosik książek, które dotarły do mnie niedawno, jako, że same książkowe smakowitości w niej się znalazły. Między innymi ostatnia część trylogii Marthy Grimes o dwunastoletniej Emmie, samorodnej prowincjonalnej detektyw, która, jak wiedzą czytelnicy poprzednich dwóch części, rozwiązuje zagadki z przeszłości miasteczka i najbliższych jego okolic.
Odkąd spojrzałam na te książki, jako na studium prowincjonalności, smakowanie się małomiasteczkowością, zupełnie inaczej je odbieram. Kryminału tam w sumie najmniej, a przynajmniej  nie stanowi on głównego tła , za to ten opis prowincji, tego życia w zapadłej dziurze, tych małych tajemnic, większych , skrywanych latami sekretów, mniam, smakowite.
Postaci opisane przez Grimes wydają się prawdziwe, niemal wyglądają do nas z kart książek. Jej detale, szczegóły dotyczące opisu i ludzi i miasteczka i przeszłości i samego życia Emmy tworzą nam prawdziwy teatr zdarzeń i miejsc. Uwielbiam takie smaczne książki, które przesycone szczegółami i opisami wydają się wprost dawać kroić!
W ostatniej części trylogii o Emmie znowu zasmucił mnie fakt totalnej ignorancji, jaką otrzymuje dziewczynka od zdawałoby się, najbliższych, czyli matki i brata. Cóż, również życiowe, czyż nie?
Emma rozwiązała sekret z przeszłości w dwóch poprzednich książkach, teraz natomiast zaczyna intrygować ją spalony przed dwudziestu laty, położony nieopodal Hotel Belle Rouen. A raczej nie tylko sam hotel, którego dawny przepych ją neci ale fakt, że popełniona została tam przed owych dwudziestuparu laty zbrodnia. Zostało bowiem porwane niemowlę…Emma zaczyna swoje śledztwo w tej sprawie, które jak zwykle, stanie się przyczynkiem do analizy ludzkich charkaterów, ich słabości i przyzwyczajeń…
Tradycyjnie, kryminału tu najmniej, za to cudowny opis ludzkich charakterów, ich słabostek, ich stylu życia, tego, co tworzy wbrew pozorom, wcale nie nudną, zagubioną gdzieś tam w Amercyce, małomiasteczkową społeczność…

Mnie się bardzo podobała;) polecam!