Ostatnio odpisywałam Chihiro na email, w którym poruszyłam sprawy blogowe.(Mam nadzieję, Chihiro, że dotarł bez problemów).
Nie wnikając w szczegóły , próbowałam tam zanalizować te parę lat blogowego pisania. I dojść sama , jak stało się, że z garstki czytaczy , stworzyła się regularna grupa niemała w dodatku, osób, które regularnie na mój blog zaglądają. I ? szczerze mówiąc, nie umiałam sama dojść do tego, jak to się stało, jak do tego doszło.
Pamiętam, kto był moim pierwszym blogowym czytaczem niezależnym, czyli nieznanym mi z żadnego forum. Monoli;) do której mam wielki sentyment do dnia dzisiejszego…Gdyby Monoli zniknęła z mojego bloga…no , nawet nie chcę myśleć;)
A na serio, mam nadzieję, że nie zaniedbuję moich "starych" czytaczy kosztem" nowych"…Bowiem to od tych "starych" wszystko się zaczęło…
Nie chciałabym, żeby odnieśli takie wrażenie…
Wszyscy zaglądający są dla mnie ważni, bowiem miło mi się z Wami rozmawia. Poznaje opinie, nie zawsze zgodne z moimi, ale to właśnie ciekawe.
A Wy? pamiętacie dwoje początki blogowania? pierwszych odwiedzających?
Pamiętam, kto był moim pierwszym blogowym czytaczem niezależnym, czyli nieznanym mi z żadnego forum. Monoli;) do której mam wielki sentyment do dnia dzisiejszego…Gdyby Monoli zniknęła z mojego bloga…no , nawet nie chcę myśleć;)
A na serio, mam nadzieję, że nie zaniedbuję moich "starych" czytaczy kosztem" nowych"…Bowiem to od tych "starych" wszystko się zaczęło…
Nie chciałabym, żeby odnieśli takie wrażenie…
Wszyscy zaglądający są dla mnie ważni, bowiem miło mi się z Wami rozmawia. Poznaje opinie, nie zawsze zgodne z moimi, ale to właśnie ciekawe.
A Wy? pamiętacie dwoje początki blogowania? pierwszych odwiedzających?
