nastrój złości mnie dopadł. Złoślica jednym słowem. Mam nadzieję, że długo mnie nie potrzyma. Na razie mocuję się z nią. Raz wygrywam ja, raz ona.
Z książek, zaczytuję się nowym rosyjskim kryminałem, autorki, której pierwsza książka mnie już zachwyciła, a mam na myśli Annę Małyszewą. Jak przeczytam, będzie recenzyjka;)
