Czy przeczytałam już…

Murakamiego? Spytała się w smsie Biedronka , a ja jej , zgodnie z prawdą odpisałam, że nie, że chcę się nim "smakować", że jak za szybko przeczytam, to znowu będzie ta świadomość, że…już się skończyło, a na najnowszą czekać trzeba będzie znowu z rok pewnie.
W weekendowym dodatku kulturalnym "Dziennika" recenzja "Po zmierzchu" Murakamiego, napisana przez Marcina Rychtera. Dobra, co mnie, nie ukrywam , ucieszyło:) Tak to jest z maniakami.

A teraz krzątanie przy domu, szykowanie obiadu, w tle "Mistrz i Małgorzata" na mp3, która to książka jest również jedną z moich ulubionych. Interpretacja nie zawodzi…
Miłego weekendu!