31 lat i jestem uzależniona. Od książek Murakamiego. Poszliśmy na spacer. Przechodząc koło księgarni zauważyłam, że na wystawie jest już jego najnowsza książka. Ta, którą miałąm JUTRO nabyć w Empiku. I co? Zaczęłam lizać szybę i marudzić do tego stopnia, że P. powiedział "chodź, jedziemy do Galerii". I co? pojechaliśmy. W takim razie oddalam się w objęcia, nie, nie P. i nie Morfeusza a prozy mojego ukochanego autora…..dobranoc wszystkim:)
