książki na mp3…

…w sobotę nabyłam z gazetą "Lalkę" na mp3. Ponieważ jest to jedna z moich ulubionych książek. No i chciałam zobaczyć, jak się słucha czytanej książki. Niby wiem, bo przecież nie raz w Jedynce Radiowej słuchałam, ale to zawsze fragmentów, a tu całość. Wczoraj posłuchałam trochę i muszę przyznać, że podoba mi się interpretacja Kamasa. A Wy? Słuchacie książkowych mp3?? Bo dla mnie, to nowość;) 

Brzeziniak…

W niedzielę poszliśmy lasem do brzeziniaka. Mamy tu w okolicach takie
miejsce, gdzie można pomiziać się z brzozami. Podobno to przynosi
zdrowie;) mam nadzieję, bo okazji do zintegrowania się z naturą nie
opuszczam…Nie tylko ja, bo często drzewa są dosłownie oblepione
ludźmi. Przychodzi się tam też na przekąskę czy naukę, więc chyba to
miejsce ma w sobie to coś. A tak wyglądałam jednocząc się z naturą…