kochana mamusiu…

powinien zaczynać się list współczesnych dzieci (mam nadzieję, że jednak mniejszości), nie podawaj mi środków uspokajających, jeśli chcesz wyjść poimprezować z tatusiem, czy pobzykać się z nim w spokoju. Możesz naprawdę wydać te parę Euro czy Funtów na opiekunkę. Lepsze to, niż mnie zabić a potem zrobić międzynarodowy cyrk.

Link do artykułu, który mnie zainspirował:
http://fakty.interia.pl/prasa/news/przelom-w-sprawie-zaginiecia-madeleine,975055

I teraz pytanie…ciekawe, czy znajdą się wystarczające dowody na to, co się zapewne stało. Tak naprawdę, to już dawno powinno się tak, a nie inaczej skierować śledztwo, niestety, jak wiemy, w przypadku zaginięć dzieci statystycznie sprawcą porwania czy mordu w sporej części okazuje się ktoś z najbliższego otoczenia dziecka, jak rodzice na przykład.

Jak wyglądało to tutaj? Zobaczymy. Śledztwo trwa. Być może "święci’ niedługo zlecą z piedestału.
Słyszałam od kogoś z Anglii, że ludzie tam oburzeni. A niby czym? Tym, że policja i śledczy chcą wykonywać swoją pracę poprawnie? że nie zakładają z góry, że jak mamunia, to już, od razu niewinna? A niby dlaczego?
Już kiedyś pisałam o syndromie Munchausena, więc nie jest to przecież wyssane z palca.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, jakie były ewentualne motywy mamuni, która miała ochotę się zabawić i karmiła dzieci (wszystkie) środkami uspokającymi…

Raz trafiliśmy do hotelu, w którym większość stanowili Anglicy i od tej pory nigdy więcej. Nie wspominam o tych, którzy chleli na umór (przy nich Polacy wydają się być abstynentami), ale o tych ich dzieciach targanych ze sobą na te długonocne posiadówy przy alkoholu właśnie …a dzieci mają całą masę, mnożą się raczej na potęgę, więc przy takim stoliku często gęsto jeden wózek a i jakiś ledwo co łazikujący dzieciak przy nodze. No, ale lepsze to, niż przedawkować leki uspokajające, czyż nie?

Nie wiem, jak będzie, co się okaże prawdą, a czy nie. Faktem pozostaje jednak to, że zdaje się, że coś w tej sprawie mocno śmierdzi i mam nadzieję, że nie zostaną wystosowane noty mające na celu ukrócenie działań przeciw rodzicom tylko i wyłącznie dlatego, że rodzicami właśnie są (co nie czyni ich nieskazitelnymi).

I tylko dzieciaka w tym wszystkim strasznie żal…