…na pocztówkach, które dostaliśmy. P. otrzymał pocztówkę z RPA, z żyrafami…Bardzo lubię żyrafy, to takie fajne zwierzaki. Lubię w ogóle afrykańskie zwierzaki, bo i słonie (fantastyczny był "Dziennik Słoni", BBC, który leciał ostatnie soboty w TVP1…jeśli ktoś oglądał, to wie), i zebry. Tak więc moja kolekcja powiększyła się o pierwszą pocztówkę z RPA…
Za to dziś ja otrzymałam pocztówkę z Lizbony….Hmmmm, od razu przemiłe wspomnienia stanęły mi przed oczami. Tamten wyjazd był jednym z najwspanialszych naszych wyjazdów i zawsze chętnie do niego wracamy wspomnieniami. Nadawca też baaardzo zadowolona ze swojej podróży, zresztą, byłam o tym przekonana, że tak będzie i bardzo się cieszę, że im się tak udaje i tak spodobało w Lizbonie, która mnie tak zachyciła. Przyjemnie popatrzeć na pocztówkę, na ktorej są miejsca, w których się było i które się tak dobrze, mimo upływau czasu, pamięta.
Poza tym, dzisiaj czuję się starsza o jakieś 4 lata po pewnych jałowych rozmowach. Cóż, niektórzy nie znają zbytnio pojęcia empatia czy dobra rada a nie dobijanie…nieważne. Popatrzę sobie na Lizbonę…
