finetka mnie dzisiaj nie będzie lubić…

…a to za czarnowidztwo a raczej wypisanie się. Wiedziałam, po prostu czułam, że pewna sprawa nie wyjdzie. Wiadomo, w końcu, po ch..a Chiarze marzenia?
Nawiasem mówiąc,o osobie, dzięki której właśnie owe marzenia zostały storpedowane, bardzo brutalnie, nie umiem myśleć nic dobrego, więc staram się o nim myśleć jak najmniej …
Jestem maksymalnie zła. Żeby nie nazwać gorzej. Może dodam +18 i sobie napiszę.
Gość zachował się nieprofesjonalnie, a przez takiego sukinkota walnęły się w niebyt pewne nasze plany.
Ale nic to mówią, że dobro się wraca do ludzi, a ciekawe, jak jest ze złem, jakie się wyrządza innym…
Nie piszę nic więcej, bo złość mną targa okrutna.

ps. a tęcza to chyba tak się wczoraj ironicznie pokazała i wystawiła jęzor mówiąc "wsadź sobie w tyłek marzenia"…