bardzo smutne…

…wieści doszły nas dzisiaj z Francji. Najtragiczniejszy wypadek autokaru z polskimi turystami od lat. Tu- z pielgrzymami. Ponownie zaczynają mi do głowy przychodzić refleksje na temat ludzkiej odpowiedzialności za wykonywaną przez nich pracę, na temat tego, jak odpowiedzialni za życie i bezpieczeństwo ludzkie do tegoż podchodzą.
Nie mnie oceniać, oczywiście, ale autokar w tym miejscu prawa być nie miał. A znalazł się. Bo ktoś zlekceważył zakazy. A tymczasem zginęło 26 osób, ile jeszcze? nie wiadomo, stan ofiar przecież ciężki.
Alpejskie drogi nie należą do łatwych, mieliśmy się na ten temat okazję przekonać w czasie naszych alpejskich wakacji…To, że widzieliśmy Austriackich kierowców łamiących przepisy, też pisałam. Szkoda, że mimo niebezpieczeństwa, wciąż wielu ludzi, bez względu na narodowość, ma bezpieczeństwo swoje i innych użytkowników dróg w nosie, żeby dosadniej nie napisać.
Wyrazy współczucia dla osób, których bliscy zginęli…
Nie mam nawet siły wyobrażać sobie, co teraz czują………

;)

sobota , imieniny kota, tak się kiedyś mówiło, natomiast wyraźnie sobota to dzień wielkiego bzykania;) w kolejce w superpharmie kilka osób w koszykach dzierżyło sobie prezerwatywy;) wieczór więc zapowiadał się erotycznie. Hehe, a może robili zapasy na nie wiadomo jakie czasy w przyszłości kiedy nasze rządy ukochane wycofają to narzędzie szatana ze sklepów? wszak wiadomo, że ten wstrętny naród nie chce się jakoś rozmnażać na chwałę i potęgę naszego umiłowanego kraju pod jedynymi słusznymi rządami…któż to wie;)

Michał Komar. „Władysław Bartoszewski. Wywiad rzeka”.

No i jestem po lekturze. Tak, jak pisałam, książka jest tak wciągająca, zajmująca, że…pochłonęłam ją dosłownie.
Fantastyczna lektura. Jako, że postać Profesora interesuje mnie od pewnego czasu, więc z chęcią sięgnęłam po wywiad z Nim i …nie zawiodłam się. Bowiem z tego wywiadu, długiej rozmowy, ukazuje nam się postać wielkiego człowieka. Dobrego człowieka. Człowieka, który nie ocenia ludzi według ich wyznania, według ich pochodzenia, narodowości a tylko według tego, czy są człowiekiem przyzwoitym.
Niezwykła postać Bartoszewskiego, który szlachetnym był od młodości, kiedy to już jako młody człowiek działał na rzecz Ojczyzny i swoich rodaków. Który bardzo wyraźnie sprzeciwiał się Holocaustowi i rzezi Żydów. Który umiał sprzeciwić się temu wyraźnie, działając i również po wojnie umiejąc opowiadać zarówno o tym, co spotkało Polaków, jak i Żydów właśnie.
Wielka odwaga, wielka szlachetność i dobro człowieka, a jednocześnie cecha, która podoba mi się bardzo, a mianowicie ogromna pogoda ducha. Mimo tego wszystkiego, co spotkało Bartoszewskiego, niesłuszne oskarżenia ze strony bezpieki, szykany, osadzanie w więzieniu, nie stracił On właśnie pogody ducha, nie stał się zgorzkniały, złośliwy…jak to się zdarza niektórym.
Bardzo podobała mi się ta lektura i naprawdę polecam!