„Spokojnie to tylko Portugalia”…

…czyli z Newsweek’iem dodany plan Lizbony i książka o tymże tytule, na temat Portugalii właśnie. Jak mogłabym nie kupić?
Właśnie przejrzałam. Do planu Lizbony mogę się przyczepić (nie ma wymienionego jednego z najwspanialszych muzeów, jakie widziałam, a mianowicie Muzeum Gulbenkiana), ale książeczka brzmi całkiem interesująco. Muszę ją jeszcze na spokojnie poczytać, ale jak na razie jest OK. No i nabrałam wielkiej ochoty do powrócenia do Lizbony (jeden z fantastyczniejszych naszych wypadów, jak dotąd).