właśnie widzę, z czym trafiłk do mnie ktoś na bloga. Otóż szukał na googlu hasła, uwaga uwaga "znaczenie koloru majtek".;) Nie przypominam sobie, żebym cokolwiek na ten frapujący zapewne temat pisała…Tiaaa…na pociechę maturzystom. Na swoją studniówkę zapomniałam wdziać czerwone gachy. Leżały sobie w szafce. I maturę zdałam;) Precz z przesądami!
