„Lustro”, reż. Seong-ho Kim.

Czyli kolejny horror z Azji, tym razem z Korei. Sięgam teraz praktycznie chętnie po większość horrorów z Azji właśnie, nie tylko po japońskie.
Dom handlowy Dreampia ma być ponownie otwarty po zamknięciu go po pożarze rok wstecz. Na parę dni przed wznowieniem działalności ginie jedna z młodych pracownic sklepu. Popełnia ona w dość nietypowy sposób samobójstwo w jednej z toalet. Jakiś czas potem ginie następny pracownik sklepu popełniając również w dziwny sposób samobójstwo. Pozostaje zadać sobie pytanie, czy mamy do czynienia z samobójcami czy też może z seryjnym mordercą…a może z czymś jeszcze innym? Wszystkie ofiary bowiem giną przy lustrach.
Szef sklepowej ochrony to dawny policjant, który odszedł ze służby po dramatycznych wydarzeniach w przeszłości. Teraz do sprawy oddelegowano policjanta, którego osobiście zna szef ochrony. Czy uda im się odkryć, kto jest sprawcą owych mordów? Czy będą w stanie razem współpracować? A może wydarzenia z przeszłości zaciążą na ich relacjach prawie aż do niezwykłego zakończenia filmu?
Miłośnikom kina azjatyckiego, szczególnie horrorów mogę polecić.