Taka reklama ostatnio pojawiła się w sieci…reklama niby sieci a czy nie trącaca reklamą społeczną? Takie miałam wrażenie po zobaczeniu jej pierwszy raz…Czy to nie syndrom naszych zabieganych współczesnych czasów? Kiedy kolejna rada nadzorcza, zebranie, teambuilding przeszkadzają w nawet najdrobniejszym kontakcie z najbliższymi? Czy nie gubimy się w tym zabieganiu?
Podoba mi się ta reklama. Wiem, że trochę jest "przejaskrawiona", ale chyba celowo.
Nie warto się zagubić…
pobudka w nocy ma…
…tę dobrą stronę, że przekonałam się, że jednak Pan Słowik, o którego tak niepokoiłam się ze znajomą forumowiczką z forum Kabaty , nie zniknął…nawet jakby przeniósł się bardziej w moje okolice. I tak zasypiałam słuchając jego koncertu w oddali…niezapomniane przeżycie……..
