nowy Murakami…

zelektryzowała mnie informacja, jaką wyczytałam na ostatniej stronie jednej z książek wydawanych przez MUZĘ, że pojawić się ma nowy Murakami. "Po zmierzchu". Dopiero teraz przyszło mi do głowy, żeby poszukać szczegółów tej informacji, jako, że byłam przekonana, że ukaże się to, no, jakoś w miarę szybko…A tu niespodzianka. Z tego, co wyczytałam, dopiero od …6 września…będzie w sprzedaży…….no, to teraz narobiłam sobie smaku…i przyjdzie poczekać…

tropiki…

…o tej porze roku wcale mnie nie cieszą…tęsknię do wiosny, która miała wiosenne temperatury a nie od razu waliła żarem i upałem po głowie…Nie lubię anomaliów o tej porze roku, bo zawsze wtedy niepokoję się, co będzie z latem…
Teraz w Warszawie-35C…
Mają być burze.Oby. Niech popada deszcz, bo jest potrzebny.
Kolejna osoba zamknęła bloga, zacznę mieć uraz, czy co?:)