…czasem jakby telepatycznie wiedzą, kiedy się odezwać w ten, czy inny sposób. Dziś, kiedy miałam naprawdę kiepski dzień, najpierw odkryłam w skrzynce pocztówkę z Grecji od osoby, od której nie spodziewałabym się ! a potem zadzwoniła przyjaciółka i pocieszyła mnie…Obie te wydarzenia poprawiły mi zdecydowanie nastrój, a kartka z Peloponezu cieszy teraz oko w naszej sypialni…postawiłam koło tej z Irlandii, ciekawe, czy owce nie wybiorą się na wycieczkę nad ciepłe morze…
przy tej okazji pozdrawiam mala_mi…
,w blogu której o dziwo, odkryłam ostatnio link do swego. Chciałam zostawić Ci komentarze, walczyłam we wpisie o truskawkach, nic z tego;( nie wiem, co robiłam źle…Wysłałam Ci za to email, mam nadzieję, że doszedł. Pozdrawiam;)
better late then never…
…pomyślała moja "ukochana" firma, PP i oto dziś w skrzynce otrzymaliśmy życzenia , nie, nie na Majówkę,a Świąteczne, nadane 26 marca i płyty , które wygrałam w konkursie nadane 23 kwietnia…priorytetem. Tia…
Dzisiaj w ogóle był dziwny dzień.
Otrzymałam potężną lekcję życiową. W interesach nie ma miejsce na sentymenty. I nigdy już nie będę zakładać,że druga strona ma takie same podejście do załatwiania spraw, jak ja. Cóż, staję się meganieufna. Nauka dla żuka.
Kolekcja Muzea Świata
zaczęła się w "Rzeczpospolitej". Wczoraj P. przydygał mi album. Aż się zdziwił, że jeszcze dopadł, bo mówi, że wczoraj dawali na zanętę po prawie bezkosztach;) tak, czy siak, teraz były Wielkie Muzea Watykańskie. Będę się czaić na kilka z kolekcji, takich, jak Kunsthistorisches Museum w Wiedniu, czy Archeologiczne w Atenach, Prado w Madrycie, Musee d’ Orsey w Paryżu i pewnie jeszcze kilka innych…Całkiem przyzwoicie to zrobili…
„Ukryte Pragnienia”, soundtrack…
Dzięki dobrej blogowiczce (ukłon w stronę Madymail, która jednak "objawi się" pewnie tutaj po swojej wyprawie do Paryża, rozkoszuję się ową płytką. A naprawdę jest świetna;) Każda piosenka mi pasuje i któryś dzień pod rząd muzyka leci w tle i towarzyszy moim sprawom. Dzięki raz jeszcze;)
